czwartek, 30 października 2014

Ostatni post (chyba)

Witam wszystkich po kolejnej długiej nieobecności.
Dziś nic nie zaprezentuję, chociaż kilka prac czeka na sesje fotograficzne. 
Przede wszystkim przepraszam, że Was zaniedbałam i nie zaglądam też juz tak często na Wasze blogi.
Ten post przypuszczalnie jest ostatnim. Niestety cały mój czas pochłania teraz syn. Całe obecne nasze życie skupia się wokół jego terapii, zarówno tej w ośrodkach specjalistycznych, jak i domowej. Oprócz tego mnóstow czasu i energii pochłaniają wizyty u specjalistów. 
Niestety choroba dziecka zabiła we mnie całą wenę. Droga przez piekło administarcyjno-medyczno-szkolne jaką musieliśmy przejść (i właściwie nadal na niej tkwimy) wyczerpała wszystkich domowników.
Najpierw muszę pogodzić się z losem, który akurat mnie (chociaż zdaję sobie z tego sprawę, że nie jedynej na tej Ziemi) przypadł w udziale. Być może potem znowu zacznę coś tworzyć. Nie mam w tej chwili na to ani sił (fizycznych i psychicznych) ani czasu. Dziecko jest priorytetem.
Wybaczcie jeszcze raz, że Was opuszczam i trzymajcie kciuki za mojego synka :)
Pozdrawiam Was serdecznie.

środa, 20 sierpnia 2014

Wieniec warkocz

Przeglądając internet natrafiłam na wieńce - warkocze. Strasznie mi się spodobały, więc postanowiłam uszyć sobie taki warkocz. Znowu czekał mnie nie lada wyczyn: oczywiście szycie ręczne. Wykorzystałam zakupy z ciucholandu oraz skrawek materiału od teściowej. Kolorystyka: świąteczna. Efekt końcowy mile mnie zaskoczył. Myślałam, że wyjdzie jakiś koślawy a tu niespodzianka. Jest naprawdę solidny i pięknie prezentuje się na drzwiach wejściowych mieszkania. Oczywiście zdjęłam go na razie :) musi poczekać do Bożego Narodzenia. Tak ostatnio spodobało mi się szycie, że poczyniłam jeszcze jedną rzecz. Pokażę ją następnym razem.

 
Ostatnie dwie fotki z wakacji na południu Polski :)

Na tle Bazyliki Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach
Na tle wejścia do Klasztoru na Jasnej Górze w Częstochowie

Dziękuję za odwiedziny i ciepłe komentarze. Pozdrawiam!

niedziela, 17 sierpnia 2014

Poszewki na poduszki i wakacyjne zdjęcia

Dobry rok temu, grzebiąc w skarbach "ciucholandu", znalazłam poszewki na poduszki. Praktycznie nowe, niezniszczone i z "moimi" wzorami. Rozmiar 50x70 cm. Takich poduszek nie posiadam ale z braku drugiej zmiany na standardowe "jaśki", wzięło mnie na szycie. Wyciągnęłam więc poszewki z szafy i przerobiłam na dwie 40x40 cm. Ktoś by pomyślał "też wyczyn". A jednak dla mnie ogromny. Po pierwsze szyłam je ręcznie bo nijak nie dogaduję się z maszyną do szycia (nawet nie wiem jaki to ścieg ale trzyma mocno i się nie rozłazi). Po drugie dla mnie, zupełnie nieobeznanej z szyciem, odpowiednie ich dopasowanie też kosztowało mnie sporo nerwów. Z tą niebieską było łatwiej bo wykorzystałam zakładkowe wykończenie. Druga miała na około falbankę. Musiałam ją wypruć i w pewnym sensie uszyć poszewkę na nowo. Też zakładkową oczywiście. Wszycie zamka to już wyższa szkoła jazdy. Cieszę się z efektu bo nic się nie pruje i wszystko jest dobrze dopasowane.

A teraz kolejne fotki. Z Wieliczki i Krakowa.

Kaplica Św. Kingi w Kopalni Soli w Wieliczce

Ja z synkiem a w tle fragment katedry na Wawelu i zamku

Smok Wawelski

Kościół Mariacki

Pomnik Adama Mickiewicza i Sukiennice
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)

środa, 13 sierpnia 2014

Kartki z podziękowaniami i "morze nasze morze"

Od serca powstały dwie karteczki z podziękowaniami dla Pań terapeutek mojego synka. Zieloną wręczyliśmy już w czerwcu, na wakacyjne pożegnanie. Mam nadzieję na ponowne spotkania od września bo na prawdę dużo dały Arturkowi. Digi stempel widoczny na niej wydrukowałam dzięki uprzejmości NOVINKI (http://novinka-digi.blogspot.com/2013/06/podziekowania-dla-nauczycieli.html), która dzieli się z nami swoim talentem. Niebieską podarujemy dziś. Nie rozstajemy się ale chociaż tak mogę podziękować za wykonaną dla nas nieodpłatnie opinię, którą musimy przedstawić za dwa tygodnie w kolejnym ośrodku.


Zdjęcia znad morza robione jeszcze na początku lipca, późnym popołudniem. Przy okazji odwiedzin u teściów wpadliśmy przed powrotem do domu do Dziwnowa. Przychodzą wakacje a nas "nosi". Najpierw morze, potem południe Polski. A propos południa naszego kraju, kolejne fotki już wkrótce :)




Mój synek był szczęśliwy, że wreszcie mógł pomoczyć nogi w morzu :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Skrzynki na serwetkowe zbiory i kolejne fotki z wakacji

Moje serwetkowe zbiory do deku wreszcie doczekały się porządków. Już nie walają się bez ładu i składu, gdzie popadnie. Posegregowałam je tematycznie i ułożyłam w dwóch skrzynkach. Drewniane skrzynki postanowiłam ozdobić identycznie. Kiedy patrzyłam na stertę serwetek bałam się, że dwie nie wystarczą ale po ogarnięciu bałaganu w jednej skrzynce zostało jeszcze trochę miejsca. Przy ozdabianiu surowych skrzynek (nawet niedrogich, po 13zł/szt.) sprawdziła się "metoda na żelazko". Skrzyneczki są gładkie, ozdobione serwetkami i polakierowane kilkoma warstwami. W środku zabejcowałam je w orzechowym kolorze i też polakierowałam. Tak oto się prezentują:


Oprócz skrzynek przedstawiam dziś kolejną porcję zdjęć wykonanych, tym razem, w okolicach Ojcowa. Podobnie jak Mysia (w jednym ze swoich komentarzy) uważam, że nasz kraj jest obfity w piękne i różnorodne krajobrazy.
Zamek w Ogrodzieńcu (a ściślej stoi we wsi Podzamcze)

Gród na Górze Birów

Pustynia Błędowska

Zamek w Korzkwi

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam!

niedziela, 10 sierpnia 2014

Kilka zdjęć z tegorocznych wakacji

Tak jak obiecałam, przedstawiam jeszcze kilka zdjęć zrobionych podczas naszego rodzinnego wypadu do Ojcowskiego Parku Narodowego i okolic. W kolejnych dniach będzie ich więcej :) Miłego oglądania.


Zamek w Pieskowej Skale

Kaplica na wodzie (Ojców)


Wejście do ruin zamku Kazimierzowskiego w Ojcowie


Źródełko Miłości

Rękawica (Dłoń) widok z Góry Koronnej
Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 9 sierpnia 2014

Zydelek

Na prośbę przyjaciółki wykonałam w dekupażu zydelek. Stołeczek miał być biały w niebieskie wzory. Przyjaciółka lubi styl "na bogato" i bałam się, że ta praca będzie za prosta. Dodałam srebrne ozdobniki, pomalowane przez szablon co w efekcie dodało zydelkowi charakteru i wzbogaciło końcowy efekt. Spodobał się. To najważniejsze :)




 
Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam!

piątek, 8 sierpnia 2014

Wakacje 2014

W tym roku wyjechaliśmy rodzinnie do Ojcowskiego Parku Narodowego. Mieszkaliśmy w wynajętym domku letniskowym. Jeśli ktoś potrzebowałby namiarów, służę chętnie ponieważ oferta jest atrakcyjna a właściciel domków uczciwy i służący, w razie potrzeby, pomocą.
Oprócz tras turystycznych OPN-u, na których to nie omieszkaliśmy wejść do dwóch jaskiń (Groty Łokietka i Jaskini Ciemnej), byliśmy też w kopalni soli w Wieliczce, w Krakowie, w Wadowicach, Częstochowie. Widzieliśmy też, chociaż z daleka (punkt widokowy), Pustynię Błędowską. Ogółem, był to bardzo udany wypad. Sprzyjająca pogoda, cisza wokół domku i na szczęście kulturalni wczasowicze, gdzie nikt nie wchodził sobie w drogę.

 Dziś wstawiam pierwsze zdjęcia z terenów OPN-u, zrobione zza szyby samochodu.



Pozdrawiam serdecznie

Dwie ośmiokątne tace ozdobione decoupagem

Po bardzo długiej przerwie, w której bynajmniej nie stroniłam od prac ręcznych, przedstawiam dwie, jakże różne od siebie tace. Wykonane w decoupagu, lakier syntetyczny. Marylin Monroe musiałam wtopić w tło, domalowując futerko i podmalowując już to istniejące. Obie tace są białe. Na tacy z Marylin nie widać tej bieli ponieważ nie było sprzyjającego oświetlenia.



Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 31 marca 2014

W poszukiwaniu wiosny

Dziś z trochę innej beczki. W weekend była piękna pogoda. Postanowiliśmy, rodzinnie, poszukać wiosny w okolicach Szczecina. Synek miał frajdę z jazdy na rowerze i z poznawania przyrody (ropuchy zaczęły gody; motyle uciekały sprzed nosa, pojawiły się pierwsze kwiaty i pąki na drzewach i krzewach). Oczywiście aparat poszedł w ruch. Ucieszyłam się, że wreszcie i do nas zawitała wiosenna aura i mogliśmy spędzić czas na łonie natury.
Pozdrawiam!