Obserwatorzy

Translate

poniedziałek, 31 marca 2014

W poszukiwaniu wiosny

Dziś z trochę innej beczki. W weekend była piękna pogoda. Postanowiliśmy, rodzinnie, poszukać wiosny w okolicach Szczecina. Synek miał frajdę z jazdy na rowerze i z poznawania przyrody (ropuchy zaczęły gody; motyle uciekały sprzed nosa, pojawiły się pierwsze kwiaty i pąki na drzewach i krzewach). Oczywiście aparat poszedł w ruch. Ucieszyłam się, że wreszcie i do nas zawitała wiosenna aura i mogliśmy spędzić czas na łonie natury.
Pozdrawiam!














środa, 26 marca 2014

Pudełko na sztućce - nie w moim stylu...

Zostałam poproszona o wykonanie pudełka na sztućce. Było to dla mnie wyzwanie, ponieważ miałam je wykonać w zupełnie odmiennym stylu od mojego. Miało być złoto, czerwono ,brązowo, z reliefami i wszystkiego dużo, na bogato, błyszcząco. Eh... Pudełko, mimo wciśnięcia w niego czego się dało, nie straszy wyglądem. Wieczko ozdobiłam stemplami, serwetką w tulipany oraz reliefami. Do reliefów użyłam złotej pasty, którą na koniec polakierowałam lakierem z drobinkami złota. Na bokach jest relief wykonany ww. pastą. Środek zabejcowałam. Wykończeniem jest lakier matowy (oprócz wcześniej wymienionych reliefów). 
Dodam, że moja praca przypadła do gustu.






Dziękuję za odwiedziny i komentarze. POZDRAWIAM!

niedziela, 23 marca 2014

Herbatnica/herbaciarka

Skończona już trzy tygodnie temu ale jak zwykle nie było czasu żeby zająć się blogiem. Delikatny wzór z papieru do decoupage'u, serwetka z różyczkami (każda z różyczek doklejana osobno), srebrny wzór namalowany przez szablon. Jak zwykle w moim stylu, bez kombinacji.


Tył herbaciarki
Dziękuję a odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 25 lutego 2014

Rustykalny lampionik

Teściowa poprosiła mnie o wykonanie ozdoby w rustykalnym stylu, na małej szklaneczce, która ma posłużyć za lampionik (na świeczki tealighty). Rustyklany to pojęcie bardzo szerokie. Ale mnie przed oczami stanęły kury :) I tak powstał wdzięczny lampion z kurą i kogutem, w decoupage'u oczywiście. Tło: papier ryżowy, wzór: połączyłam elementy z dwóch serwetek, wykończenie: lakier błyszczący.



z zapaloną świeczką :)
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

czwartek, 20 lutego 2014

Mój ulubiony komplet biżuterii

                    Witam po kolejnej długiej przerwie, szczególnie serdecznie, nową członkinię Kayę (temat mangi i anime jest mi znany od lat, chociaż kiedy ja w niego wsiąkałam, w Polsce prawie w ogóle nie wiedziano co to jest).
            Cóż, życie pisze czasem takie scenariusze, że trudno zająć się swoim hobby, kiedy nawał wiadomości (niekoniecznie dobrych) o zdrowiu własnego dziecka, zakłóca spokój i porządek rzeczy. Pomimo ostatniego, wyczerpującego psychicznie miesiąca, czekam na wiosnę i zabieram się do hobbystycznej pracy. Nie będę już robić dziesięciu rzeczy na miesiąc (fizycznie niemożliwe), jak to bywało kiedyś ale od czasu do czau coś tam wytworzę :)
                   Dziś przedstawiam mój ulubiony komplet biżuterii: naszyjnik i kolczyki. Jego wykonanie nie zajęło mi wiele czasu i środków. Większe zielone kule (18mm) i prostokąty (15mm) to malachit a mniejsze kulki (8mm) - jadeit żółty.




 Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad :)
Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Świąteczne życzenia

Życzę Wam
zdrowych, spokojnych oraz pogodnych 
Świąt Bożego Narodzenia
a także wielu pomysłów na twórcze tworzenie
w nadchodzącym Nowym Roku 2014


Ekspresowe decou na świeczce, plus śnieg 3D i brokat oraz scrapowa kartka robiona już nieco woniej niż świeczka ;)

Ta sama świeczka z drugiej strony :)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Pamiątka Chrztu Świętego

Z okazji Chrztu Świętego Synka mojej przyjaciółki, wykonałam pudełko oraz kartkę. 
Dekupaż z papieru ryżowego, wycieniowany i podkolorowany, milion warstw lakieru ale wieczko jest gładkie jak pupa niemowlaka :) Napis wykonany z formy i masy plastycznej Marthy Stewart, podmalowany i pociągnięty lakierem z drobinkami brokatu.
Kartka również mojego wykonania. W środku osobiste życzenia.
Pomału szykuję się do Świąt, zarówno mentalnie jak i twórczo. Również od dziś zaczynam zabawę w kuchni i pomału będę mogła pakować prezenty. 
Pozdrawiam Wszystkich zaglądających na mojego bloga.



w środku


wtorek, 10 grudnia 2013

Chustecznik

Wreszcie wena twórcza mnie dopadła i mogłam dokończyć chustecznik, który zaczęłam dobre pół roku temu. Musiałam zmierzyć się z cieniowaniami i połączeniem kolorów pomiędzy papierem ryżowym a białym tłem wieczka chustecznika. Pierwszy raz tak na 100% jestem zadowolona z efektu.

 
Dziękuję za poprzednie komentarze i pozdrawiam!

piątek, 6 grudnia 2013

Silikonowe foremki i cuda jakie można zrobić z masy piankowej

Jestem świeżo upieczoną posiadaczką silikonowych foremek pomysłu Marthy Stewart. Nie chcę tu robić jakiejś  reklamy ale one są naprawdę świetne. Do ich wypełnienia używa się samoutwardzalnej piankowej masy, która po 24h zastyga tworząc gotową płaskorzeźbę. Wykonana rzecz jest lekka jak piórko, więc można ją wykorzystać do tworzenia kartek, karnetów, do dekupażu, do biżuterii, do wszystkiego. Ogranicza nas tylko wyobraźnia. Masy są w różnych kolorach ale ja posiadam białą. Można ją malować, lakierować, przyozdabiać w inny sposób.
Dla sprawdzenia co to za wynalazek kupiłam motywy świąteczne oraz alfabet.
Już zrobiłam pierwsze zawieszki (ptaszki) oraz śnieżynki, które wykorzystam na kartkach albo do ozdobienia bombek. Tak mi się to spodobało, że dokupiłam jeszcze foremki z kwiatkami.

Poniżej zdjęcia wykonanych, pierwszych ozdóbek oraz przykładowe produkty Marthy Stewart.



Alfabet jest jedną foremką. Za to w pakiecie świątecznym (jak i pozostałych) są ich aż cztery.
Masa piankowa

niedziela, 1 grudnia 2013

"Kafelek" pod gorący garnek

W kuchni zawsze brakuje mi podstawek pod gorące garnki i inne naczynia. Zrobiłam, więc kolejny "kafelek" na formatce z mdf-u. Wykończenie to lakier poliuretanowy, kilka warstw. Sprawdzone na poprzednich deseczkach (tu)  - nic się nie dzieje pod wpływem zarówno gorąca jak i wody (w kuchni zawsze coś się rozchlapie). Tylko trzeba być cierpliwym przy lakierowaniu. Kładziemy lakier cienką warstwą, czekamy dobre 8h aż wyschnie i tak kilka razy. A zanim położymy cokolwiek gorącego odstawiamy gotową podstawkę na kilka dni. Czasochłonne ale przynajmniej ozdobiony przedmiot posłuży na dłużej.
Wersja dla "leniwych": przezroczyste, żaroodporne szkło ozdabiamy od spodu, lakierujemy oczywiście też od spodu (też "śmierdzielem bo do kuchni jest najlepszy) ale już nie tak precyzyjnie i czasochłonnie. Gorące stawiamy na wierzchu i nic nie ma prawa się zniszczyć.

A to już mój "kafelek":

Dziękuję za komentarze i pozdrawiam :)